Uwielbiam "gołąbki", ale nie robię ich zbyt często bo przygotowanie ich wymaga dużo czasu. Ale kiedy już się za nie wezmę to robię nie na jeden obiad, ale większą ilość. Nadmiar można przecież zamrozić, tyle że rzadko u nas ten nadmiar zostaje bowiem lubimy je podjadać w tak zwanym międzyczasie ;)